• Wpisów:77
  • Średnio co: 26 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 00:43
  • Licznik odwiedzin:20 322 / 2061 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
  • awatar yo! vami: ostatnie dni konkursu!!!! wygraj dowolne(ty wybierasz) okulary!!!!! https://www.facebook.com/photo.php?fbid=513482925373330&set=a.361593130562311.90846.329826317072326&type=1&theater zostało mało czasu, a zasady są proste! zapraszam i życzę powodzenia! www.malgorzata-m.blogspot.com
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Założyliśmy fp na facebooku aby szybciej powiadamiać Was o nowych wpisach na blogu
Zapraszamy do lajkowania

http://www.facebook.com/JustDifferentReality

buziaki,
agu
 

 
Zapraszam na recenzję kosmetyku Sephora, Touche Lumiere Lissante [Smoothing & Brightening Concelear] (Korektor wygładzający).

http://just-different-reality.blogspot.com/2013/03/recenzja-sephora-touche-lumiere.html


buziaki,
agu

PS. Widzę, że na pingerze wciąż problemy -,-
 

 
  • awatar Gość: You actually make it appear really easy along with your presentation however I to find this matter to be really one thing that I think I might by no means understand. It kind of feels too complex and extremely huge for me. I am looking forward in your next put up, I will attempt to get the cling of it! Chloe http://jennifertall.newsvine.com/_news/2014/01/29/22500650-should-doctors-advertise-height-increasing-insoles-on-the-internet
  • awatar NieIdealna Zakupoholiczka: Kusisz tym bronzerem :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Na naszym nowym blogu pojawiła się nowa recenzja kosmetyku *Benefit - They're Real Mascara*.



Zapraszam na bloga : http://just-different-reality.blogspot.com/

buziaki,
agu
  • awatar ASIMObeauty: miałam i była średni zadowolona ale miał on 2msc jak go dostałam i moze dlatego :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Przepraszam Was, dopiero teraz zauważyłam, że na blogu *just-different-reality.blogspot.com* mam zaznaczoną opcję dodawania komentarzy tylko przez zarejestrowanych użytkowników. Już wszystko naprawione, a strona działa

buziaki,
agu
 

 
W związku z ostatnimi problemami z pingerem przenosimy się na blogspota. Już mam dosyć wielokrotnego dodawania notatek, problemów z ich odczytywaniem, zdjęciami itd. Ile można?
Oczywiście wciąż będę odwiedzać Wasze blogi i mam nadzieję, że nowy adres nie przeszkodzi Wam w zaglądaniu do nas

*Zapraszam na http://just-different-reality.blogspot.com *

Postaramy się jak najszybciej go ogarnąć

buziaki,
agu
  • awatar Gość: Można z wszystkich pięknych i wspaniałych rzeczy, życie ma do zaoferowania, będzie błogosławiony w 2014 roku. Życzę szczęśliwego nowego roku. http://member.my-addr.com/uploads/images/1246.jpg
  • awatar Wiesia :): Nie odchodz .! ;D To wszytsko się naprawii .! :**
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Ostatnio Tomas przepowiedział mi, że w przeciągu miesiąca będę miała swój pierwszy wypadek. No i wykrakał. Dzisiaj, gdy jechałam po niego, tir nadjeżdżający z naprzeciwka wpadł w poślizg. Widząc naczepę na swoim pasie gwałtownie skręciłam i sama straciłam kontrolę nad samochodem. Wylądowałam w rowie leżąc na boku. W praktyce zrozumiałam czemu zapinanie pasów jest takie ważne. Po małych komplikacjach, związanych z zatrzaśnięciem się drzwi od mojej strony i problemem z odpięciem pasów, pewien Pan wyciągnął mnie z samochodu, a drugi pomógł mi z niego zejść. Jednak Toyota Yaris, to niesamowicie wytrzymały samochód, to już jej drugi wypadek, a wyszła z tego bez żadnej rysy, jedynie odczepił się przedni zderzak.
Także kochani, zapinajcie pasy, może to niewygodne, ale lepiej nie przekonać się na własnej skórze jak są ważne. Wolę teraz oglądać drobne ślady po nich niż liczyć na szczęście.

I na koniec zimowe fotki, ciekawe czy poznacie te miejsce


buziaki,
agu
  • awatar Gość: ojectbhv.upnbt, http://www.gplqpnqhuz.com/ cynvzgmdxu
  • awatar Gość: rdgfsbhv.upnbt, http://www.ydhdgfzvoq.com/ tfhicwubgq
  • awatar Gość: anuwwbhv.upnbt, http://www.kzgurwgrcw.com/ fpanwyeyyp
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 
Od dawna noszę się z zamiarem umówienia do mojej fryzjerki na farbowanie. Chodził mi po głowie blond, trudno nie zauważyć, że to blondynki cieszą się dużym powodzeniem Jednak tak patrzyłam na siebie w blondzie (co prawda ciemnym, ale już chyba można to było nazwać blondem) i nie podobało mi się to co widzę. O ile jasna karnacja tak bardzo się jeszcze nie gryzła, to mocno podkreślone oczy (uwielbiam mocno je malować) wyglądały w tym połączeniu dosyć tandetnie. Blondynkom pasuje jednak delikatny i naturalny look.


W przeddzień farbowania zaczęłam się wahać, a dzisiaj jednak zdecydowałam się na ciemny kolor. Padło na *L'oreal Preference, odcień M2 5.25 czyli Mroźny Kasztan*. Na pudełku kolor wydawał mi się akurat dla mnie, brąz, ale nie za ciemny. Moja mama jednak mnie wystraszyła, gdyż powiedziała, że ona używała tej farby (jest brunetką). Mimo wszystko spróbowałam Co mi szkodzi? O ile o samym nakładaniu farby nie mogę wiele powiedzieć, bo to zadanie mojej mamy, to mogę opowiedzieć o swoich wrażeniach.





Zauważyłam, że moja mama, która ma już bardzo duże doświadczenie z nakładaniem farb, to tutaj jakoś słabo sobie radziła. Farba ciągle skapywała z moich włosów, niesamowicie szybko farbowała skórę i ciężko było ją z niej zetrzeć. Sporo dziewczyn narzekało na okropny zapach, wg mnie pachnie jak wszystkie inne kosmetyki tego typu, nie różni się niczym szczególnym. Dla mnie miłym zaskoczeniem był brak okropnego swędzenia, które towarzyszyło mi przy każdym farbowaniu. Włosy pięknie się błyszczą, nie widzę po nich zniszczenia spowodowanego malowaniem. Na początku był jednak szok. Mama miała racje, kolor jest bardzo ciemny (o kilka tonów ciemniejszy niż na zdjęciu) i minęła chwila zanim się przyzwyczaiłam. Jednak plusy dostrzegłam od razu po mocnym pomalowaniu oczy i podkreśleniu ust malinową szminką, od razu poczułam się o wiele lepiej.
Muszę dodać, że dołączona odżywka bardzo pomaga. Włosy są po niej miękkie i przyjemnie gładkie, łatwo się rozczesują. I najważniejsze - zawsze po malowaniu wypadało mi sporo włosów, co przy moich i tak cienkich włosach okropnie mnie denerwowało, po użyciu tej farby nie zauważyłam nic takiego.


*PRZED*

*PO*


Podsumowanie
+ ładne odcienie
+ piękny połysk
+ nie niszczy włosów
+ opakowanie
+ nie wywołuje swędzenia

- farbuje skórę, którą potem ciężko domyć
- ciężko się nakłada
- kolor niezgodny z prezentowanym na opakowaniu

Jeśli chodzi o trwałość, to jeszcze Wam napiszę co i jak

buziaki,
agu
  • awatar Gość: this requires one or two story. as a easy way of obtaining during the improve in drift, I computed real estate investment funds flow when you're a p. c,nought per cent created by shareholders a guarantee, utilization of pre taxes rates. R(2) might 0.61 is not too bad. there are numerous more sports activities activities may possibly beneficial in so many different ways that may well take a long time to explain each. don't concern yourself if you're not suffered who has leaping piece of string when you first start. With a while and employ you is able to rapid enrich you have to getting back together getting work out of your family, ヴィトン レディース財布 http://www.tsi-global.com/item.asp?pid=400
  • awatar Gość: Najgorsza farba do włosów jaką się farbowałem z mroźnego kasztana wychodzi fiolet na naturalnym blondzie nie polecam tej farby a producenci niech lepiej zaczną sami się nią farbować to zobaczą efekt za tą cene to jest porażka
  • awatar Gość: Ja jestem brunetka zdecydowalam sie na ten odcien, gdyz kolor wydawal sie jasniejszy a chcialam zeby moje wlosy tym razem byly delkatnie jasniejsze. Co sie okazalo wydają mi sie jeszcze ciemniejsze :D ale za to ma ładny odcien troche czerwieni, miedzi przebija i efekt jest bardzo ładny. Co do nakladania farby wydaje mi sie, że produkt jest jednym z niewielu które nie sprawiaja mi problemu przy nakladaniu. Ale kazdy woli cos innego :) Od dłuższego czasu uzywam tylko tej farby, gdyz nie niszczy tak wlosow.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (16) ›
 

 
Pogoda zdecydowanie mnie zawiodła. Przygotowałam już sobie jakieś spódniczki, cienkie koszulki i wyjęłam wiosenny płaszczyk, a tu znowu śnieg.
Jeszcze w czwartek pogoda w miarę dopisywała, chociaż wiatr już zaczynał przeszkadzać.Mimo wszystko wybrałyśmy się z Eweliną nad jezioro Ludzie chyba też poczuli wiosnę, bo wszędzie leżały zużyte prezerwatywy -,-


W piątek tuż po zajęciach pojechaliśmy z Tomasem do Ostrołęki. I znalazłam samochód, który świetnie mi się prowadzi- Renault Megane. Manualna skrzynia biegów, ale wyświetla się kiedy wrzucić jaki bieg. Światła i wycieraczki mają czujniki i włączają się automatycznie, dodatkowo niesamowicie cichy silnik (no i te zapalanie, zamiast przekręcenia kluczyków jest przycisk "start/stop" i czujnik parkowania. Zdecydowanie samochód dla mnie, zakochałam się w tych wszystkich bajerach

W Ostrołęce odwiedziliśmy Restaurację "Zabytkowa". Całkiem fajny lokal. Rozsądne ceny, spory wybór dań i przyjemny wystrój. Oboje zamówiliśmy shoarmę zapiekaną z serem, mi smakowało, a porcja była tak duża, ze nie dałam rady zjeść nawet połowy.


W piątek również odwieźliśmy współlokatora, który na cały weekend wyjechał do Oslo aby załatwiać jakieś sprawy z firmą jego i Tomasa. I tam, w Empik Cafe zamówiłam wyrok dla siebie. Niby zwykłe latte, które trochę dziwnie smakowało, spowodowało, że zwymiotowałam w drodze powrotnej do mieszkania. I tyle z miłego rozpoczęcia weekendu -,- Chociaż muszę pochwalić Tomasa i jego prezent z okazji Dnia Kobiet. Łóżko wysłane różami, to miła niespodzianka


W sobotę Tomas zaserwował mi sałatkę cezar z kurczakiem, pamiętał, ze mam w postanowieniu zacząć zdrowo się odżywiać

Skoczyliśmy również do Rossmanna. Kupiliśmy tam mnóstwo maseczek, dwie paczki chusteczek odświeżających, które lubię mieć w torebce, korektor Astor - Perfect Stay i wielką paczkę chusteczek


Oprócz tego w końcu znalazłam portfel, który spełnia moje wymagania! Ma tyle kieszonek, schowków itd., że nawet ja nie znalazłam jeszcze dla nich wszystkich zastosowania. Po prostu idealny!

(Bershka, ok. 60-70zł)

Wyparzyłam sobie również kolejną torebkę Ktoś miał cudowny pomysł aby obok zrobić wystawę kolorystycznie dopasowanych do nich butów ;p Zapomniałam zrobić zdjęcie, ale torebkę odnalazłam na stronie sklepu


buziaki,
agu

PS. Wiem, że wpis beznadziejny, ale dzisiaj nie stać mnie na nic więcej

PS2. Nie wiem co się dzieję, ale we wpisie ciągle występują błędy. Albo znika, albo nie pojawiają się zdjęcia ;/
  • awatar Taste of Joy: świetny portfel :)
  • awatar ASIMObeauty: portfel super i ta torebka stanowi świetne uzupełnienie musisz zapolować na nią :P
  • awatar agu&tomas: @noniermalna: na nas też karta od razu zrobiła wrażenie ;) bardzo pasuje do nazwy lokalu ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Dzisiaj mam dla Was cztery krótkie recenzje kosmetyków z *The Body Shop* . Około miesiąca temu dostałam *walentynkową wersje* zestawu *chocomania*. Niestety pudełko gdzieś mi się zawieruszyło, więc wkleję zdjęcie znalezione w internecie (bardzo za to przepraszam!).






*Masło do ciała* - szczerze Wam powiem, że nie wiem czy to nie jest jakaś nowa wersja o czym świadczyć może napis "Deluxe Edition".
Zużyłam cały produkt, ledwo wygrzebałam resztę kosmetyku aby pokazać Wam ją na zdjęciu. Zapach na początku mnie zraził, czuję w nim wymieszanie czekolady z bardzo dużą ilością masła (każdy produkt z tej serii ma taki dziwny zapach). Po czasie jednak zaczęłam go uwielbiać. Kosmetyk bardzo przypadł mi do gustu. Ostatnio zauważyłam, że mam bardzo wysuszoną skórę na nogach, a te masło ładnie sobie z tym radziło. Łatwo się rozciera, jest wydajne i szybko wchłania. Kosmetyk dobrze nawilża skórę, ale też nie jakoś świetnie. Dobry do co dziennej pielęgnacji.
Wiem, że kosmetyki tego typu nie są do jedzenia, ale okazało się, że masełko pozostawia na ciele bardzo nieprzyjemny smak (wiem, jak głupio to brzmi). Znaczenie tego minusa chyba każdy zrozumie ;p





*Peeling do ciała*
I tu mam problem. Nie znam się na peelingach. Dopiero niedawno byłam zmuszona zacząć je używać. Moja skóra, przyzwyczajona do delikatnej wody jaką mam w rodzinnym domu na wsi, źle zareagował na prysznice w Warszawie (jak Wy sobie radzicie z tak twardą wodą!?). Kosmetyk jest gruboziarnisty jednak szybko się roztapia. Fanki mocnych peelingów nie będą zadowolone, wg mnie jest delikatny i dosyć tłusty. Dla mojej skóry idealny. Nie podoba mi się jednak wydajność (przez to, ze szybko się roztapia trzeba go sporo użyć na całe ciało), po roztopieniu pozostawia brązowy płyn (trzeba dokładnie go zmyć, gdyż na pewno nie wygląda atrakcyjnie) on również pozostawia nieprzyjemny smak na skórze.
Przepraszam za to, że nie uchwyciłam dobrze konsystencji na zdjęciu. Niestety przy ostatnim użyciu wlało mi się trochę wody do opakowania i część peelingu rozpuściła się.



*Masełko do ust*
Jest to moje pierwsze masło do ust z The Body Shop. Słyszałam już komentarze, że nie są warte kupienia. Na pierwszy rzut oka nie dziwię się. Zapach na początku wydał mi się chemiczny, a od smaku aż zrobiło mi się niedobrze. Na dłuższy czas wylądował na dnie jakieś torebki. Znalazłam go gdy wyszłam na spacer i zapomniałam zabrać jakiegokolwiek balsamu do ust. Użyłam i doszłam do wniosku, że jednak nie jest taki zły. Smak przestał mi już tak bardzo przeszkadzać, mogę powiedzieć, że jest nawet całkiem smaczny., chociaż wyczuwam w nim chemię, podobnie ze zapachem. Łatwo roztapia się, ładnie nawilża usta, które po jego użyciu są przyjemnie gładkie i miękkie. Jednak nie zauważyłam żeby specjalnie je pielęgnował. I te opakowanie... Wyobrażacie sobie nabieranie kosmetyku mając długie paznokcie? Masełko zużyję do końca, ale na następne już się nie skuszę.





*Żel pod prysznic*
I tutaj kompletnie nie ma szału. Niczym nie różni się od zwykłych żeli pod prysznic, które można kupić np. w Rossmannie. Zapach przeciętny, tak samo nawilżenie. Nie ma co tutaj się rozpisywać. Uważam, że zdecydowanie nie jest wart swojej ceny. Takie opakowanie 60 ml przydaje się w podróży, więcej plusów nie dostrzegam.




~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Udało się! Dobrnęliśmy do 4000 odwiedzin

Niestety nie miałam czasu nic wczoraj napisać na ten temat. Jak na razie na blogu pojawiło się 66 wpisów i mamy 116 obserwujących. Dziękuję wszystkim, którzy zajrzeli na naszego bloga.
Dzisiaj odwiedzin jest już 4035, więc brniemy do 5000

buziaki,
agu
  • awatar CandleFan: mieszkam pod Warszawą i jak ustawiałam pralkę pod twardość wody to złapałam się za głowę. w skali od 1-6 My mamy 5. Czyli MASAKRA.
  • awatar _Mroofa_: Uwielbiam takie słodkie kosmetyki. Pachnie się potem jak deser :)
  • awatar agu&tomas: @Anulka30: dzięki wielkie, na pewno spróbuję ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (11) ›
 

 
W końcu wymieniłam telefon na prawdziwy aparat i jakość zdjęć już mnie tak nie denerwuje Znowu mam coś z Mohito do pokazania. Ostatnio ten sklep podbił moje serce (szafę również). Jeśli ktoś czytał notatkę pt. "przygotowanie do wiosny w Mohito" (http://agu-tomas.pinger.pl/m/17790710), to wspominałam wtedy o pewnej kopertówce. Okazało się, że zeszły one w trybie natychmiastowym i w Warszawie znalazła się tylko jedna, ostatnia sztuka! Oczywiście mój facet zdobył ją dla mnie, zapewne widział jak oczka świeciły mi się na jej widok




Dostałam również ostatnie trzy części serii "Pretty Little Liars" . Na razie pewnie długo poczekają zanim je przeczytam.



Na koniec muszę pochwalić Tomasa. Kochane, ten facet schudł bez stosowania jakiejkolwiek diety! Jakim cudem? Nie mam pojęcia. On tłumaczy, że to przez bezsenność.
Ostatnio odkryłam świetną stronę - http://www.pracowniasnow.pl/ . Uwiodły mnie mydełka w kształcie muffinów! Wyglądają tak wiarygodnie, że aż zrobiłam się głodna. Kolejną perełką są cztery błyszczyki, które wyglądają jak czekoladki! Dodatkowo są zamknięte w pudełku jak od bombonierki. Uwielbiam takie rzeczy! Zdecydowanie pojawią się na mojej liście "must have" zaraz za kilkoma kosmetykami Chanel z nowej kolekcji wiosna 2013. Tyle rzeczy do kupienia, ale chyba pozostanie mi jedynie pomarzyć.

buziaki,
agu
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Wczoraj mój tata dał mi ciężkie zadanie- znaleźć ubrania dla mojego brata i namówić go na ich zakup. Zadanie ciężkie. Jednak podołałam. Ostatnio Reserved powala mnie męskimi koszulkami z śmiesznymi napisami, np. "everything popular is wrong", "i was bored before it was cool" (na taką koszulkę namówiłam już dawno Tomasa).


W ramach odstresowania znowu zajrzałam do Mohito. Już przepraszam za tragiczne zdjęcia. Czas mnie gonił, zdążyłam zrobić sobie zdjęcia tylko w dwóch bluzkach, a sukienkę i sweterek muszę Wam niestety zaprezentować w okropny sposób czyli wiszące na wieszakach. Jak tylko będę miała okazje założyć któryś z tych dwóch ciuchów, to od razu zrobię dla Was zdjęcie. Muszę przyznać, że sukienka zauroczyła mnie dopiero gdy założyłam ją na siebie, wcześniej wydała mi się nijaka i gdy tak sobie wisi, to nie wygląda zbyt dobrze.




buziaki,
agu
  • awatar Taste of Joy: miętowa sukienka jest boska :o
  • awatar CandleFan: O KURKA JAKA OBŁĘDNA SUKIENKA. Mój ulubiony kolor :) Jakie były rozmiary? Bo jak już przeczytałam na innym blogu to wzrostu jesteśmy tego samego ;)
  • awatar Κατερίνα: serduszkowa bluzeczka świetna :) jaka jesteś zgrabniutka, i chyba bardzo wysoka? :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (12) ›
 

 
Witam

Od kumpla dostałem baaaardzo spóźniony prezent pod choinkę. Płyta "Równonoc" Donatana - hip-hop.


Co o niej sądze? Płyta jest ok, choć szczerze mówiąc nie byłem do niej przekonany. W radiu często puszczają jeden z utworów - "Nie Będziemy Robić", i nie zrobił on na mnie wielkiego wrażenia. Ale w końcu się zmobilizowałem i przesłuchałem stojąc w korku.
Pierwsze, co mnie zaskoczyło, to wykonawcy. (Donatan to producent, zrobił bity i mastering, rapowali inni) Sokół, Sobota, Ten Typ Mes, Gural, Trzeci Wymiar - a to tylko część z wykonawców. Naprawdę Donatan zebrał na płytę wielu znanych polskich raperów, z tych szeroko rozpoznawalnych brakuje chyba tylko OSTREGO i Peji.


Najlepsze kawałki? Zdecydowanie mój faworyt to "To jest takie nasze" Onara, ale wpadają w ucho także "Z Dziada Pradziada" Trzeci Wymiar i "Będą Cię Nienawidzić" Ten Typ Mes. Reszta? Miła w słuchaniu, czasami denerwują śpiewane wstawki "ludowe" - nie da się ich zrozumieć.


Płyta utrzymana w słowiańskiej stylistyce, podobno Donatan długo nad nią pracował. Bardzo fajne opakowanie, twarde, ładne grafiki. W zestawie dwie płyty - normalna i instrumentale. Moja ocena - 7,5/10.


p.s.

Nie udało Nam się wymyśleć nic na moją bezsenność, ale postanowiliśmy zwalczyć jej skutki. Małe zakupy:

L'Oreal Men Expert Hydra Energetic - krem nawilżający przeciw oznakom zmęczenia

maseczka regenerująca Siarkowa Moc i żel pod prysznic Axe Rise Up.

Może po tym zestawie będę rano bardziej przypominał człowieka niż zombie

Pozdrawiam

Tomas
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Zmieniłam trochę wygląd bloga. Tamte ciemno tło już mnie dobijało. Jednak do tego również nie jestem przekonana... Przynajmniej jest jaśniejsze


Największą radochę z pisania recenzji mam gdy jeszcze rzadko pisze się o danym kosmetyku. Tak jest w przypadku *nowego* produktu firmy *Benefit - Fine One One* . Był szeroko zapowiadany, lecz wciąż pojawiło się mało ocen.


*Cena : 139 zł / 8 g*
*Dostępność: Sephora*

Wszyscy, którzy obserwują mojego bloga, wiedzą, że jestem fanką marki Benefit. Odkąd pamiętam zachwycałam się opakowaniami w stylu vintage i pin-up, które pięknie prezentują się na toaletce. Ten *sztyft* nie jest wyjątkiem. Niektórzy mogą powiedzieć, że *opakowanie jest tandetne*, dla mnie jednak jest *słodkie* i bardzo *w stylu marki Benefit*. Dodatkowo okazało się niesamowicie *praktyczne*. Plastik wygląda na słaby, ale *jest odporny na uszkodzenia*. Spokojnie wytrzyma podczas podróży.
*Zatyczka trzyma się odpowiednio mocno*, a *przy zamykaniu słyszymy charakterystyczne kliknięcie*, co daje nam pewność, że kosmetyk jest zabezpieczony. Sztyft wysuwa się dzięki pokrętłu, nie zacina się ono, łatwo chodzi, nie ma z nim najmniejszych problemów.




Uwielbiam eksperymentować z różami. Ten kosmetyk daje nam duże pole do popisu dzięki trzem kolorom *(różowy szampan, arbuz i koral)*. Możemy je dowolnie łączyć tworząc różne odcienie. Jednak ten kosmetyk ma również inne zastosowania. Może być użyty jako rozświetlacz lub pomadka do ust.


*Jako róż do policzków* spisuje się bardzo dobrze! Wytrzymałość jest niesamowita. Możecie być spokojne, że wytrzyma cały dzień bez żadnych poprawek. Nie zauważyłam również aby podkreślał suchą skórę. Nadaje świeżego, rozświetlonego wyglądu. Są jednak dwa minusy - podkreśla nawet najdrobniejsze włoski oraz mogą się pojawić problemy z rozcieraniem kosmetyku.
*Jako pomadka do ust* zdecydowanie nie! Podkreśla suche skórki, wysusza skórę, usta wyglądają na zaniedbane. Dodatkowo szybko znika pozostawiając tylko okropną obwódkę.
*Jako rozświetlacz* jak najbardziej. Najjaśniejsza część sztyftu pięknie rozświetla cerę bez zbędnego brokatu. Efekt jest bardzo subtelny, raczej do makijażu na dzień. Wymaga jednak poprawek w ciągu dnia.

Wszystkie zastosowania łączy jeszcze jedna wada. Kosmetyk zdecydowanie nie należy do higienicznych. Nie podoba mi się, że aplikuje się go poprzez nakładanie od razu z opakowania na twarz. Pomyślcie ile bakterii zostaje na kosmetyku.




*Podsumowanie*
+ wytrzymałość oraz wygląd opakowania
+ praktyczność
+ zastosowanie "3 w 1"
+ wytrzymałość
+ kolorystyka
+ rozświetlenie

- podkreśla nawet najdrobniejsze włoski na twarzy
- nie nadaje się jako pomadka do ust
- niehigieniczna aplikacja
- problemy z rozcieraniem


Produkty Benefit są jednak specyficzne. Kocha się je albo nienawidzi. Ja jednak mimo wszystko jestem ich miłośniczką i przymykam oko na wszystkie wady

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Jestem zszokowana rosnącą ilością odwiedzin na naszym blogu! W ciągu 10 dni nabiliście nam aż 700 nowych wejść. Bardzo dziękuję

buziaki,
agu
  • awatar Gość: Excellent depth ;-) my website - http://journal-cinema.org/
  • awatar amnezja69: piękne kolorki są ! szkoda, że taki drogi :(
  • awatar YellowButterfly: super efekt jak się zmiesza :) Szkoda tylko że ta cena nie zachęca mnie za bardzo do wypróbowania :/
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Witam

Dziś krótko o książce, którą ostatnio przeczytałem z nudów, gdy w biurze odcięli nam internet. Dawno temu kupiłem ją Agu, bo bardzo lubi autora. Mowa o 'Zeznaniach Niekrytego Krytyka'. Niekrytego Krytyka, czyli Macieja Frączyka. Najpierw ogóły:
1. Nie pamiętam dokładnie ceny, ale była niewysoka, czyli plus +
2. Twarda okładka, strony grube, duże litery - łatwo i szybko się czyta, czyli też plus -
3. Gdyby zapisać te treść standardową czcionką, ominąć rysunki, kody do skanowania i puste strony, wyszłoby tego naprawdę malutko, więc za to minus -
4. Książka jest interaktywna - poprzez przesyłanie do filmików na YouTube, stron internetowych itp. Fajny patent, i za niego plus +

Nie spodziewałem sie po tej książce niczego wielkiego, szczerze mówiąc, chciałem się na chwilkę wyluzować, pośmiać, na pewno nie szukałem głębszych przemyśleń. Przede wszystkim, książkę naprawdę niezwykle łatwo i przyjemnie się czyta, napisana jest prostym językiem i nie jest nudna. Czy sie uśmiałem? Zdecydowanie nie tak bardzo jak zamierzałem, ale zawiedziony nie jestem. Poza tym, dawkę śmiechu zapewnił mi filmik, do którego przekierowywał jeden z kodów w książce:

Zamiast śmiechu, naszło mnie jednak trochę refleksji. Nie będę tu o nich pisał, bo i po co, ale uważam, że Niekryty jest człowiekiem, który po prostu ma coś ciekawego do powiedzenia, przez co nie jest nijaki, a jak już kiedyś pisałem, ja jestem zafascynowany ludźmi 'jakimiś'.

Polecam Wam te książkę - Agu przeczytała ją w około dwie godziny, mnie zajęło to jednak trochę więcej, ale Agu czyta ode mnie o wiele szybciej. Warto poświęcić ten czas, myślę, że każdy w tej książce odnajdzie coś dla siebie ważnego.

Teraz biorę się za coś poważniejszego - 'Atlas Chmur' Davida Mitchella. Film widziałem, ale książka jest podobno lepsza ( wedle krytyków jedna z najlepszych książek XXI wieku ). Czytał już ktoś?


Pozdrawiam
Tomas


P.s.

Macie jakieś sposoby na bezsenność? Tylko błagam, żadne ziółka, nie pomogą, wiem to
  • awatar aszkim: Musze sie w nia zaopatrzyc , chetnie przeczytam cos madrego :)
  • awatar wue: czytałam atlas chmur ale nie skończyłam, wkurzało mnie ciągłe przeskakiwanie akcji...co wkręciłm się w jakaś historię to nagle bum co innego ;p nie wciągnęła mnie ale to może być wina tego że czytałam tylko w pracy;p mam zamiar do niej wrócić ale jeszcze nie teraz;p
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Dzisiaj na chwile odwiedziliśmy Reserved i Mohito. W pierwszym sklepie znalazłam mnóstwo rzeczy dla Tomasa, a w Mohito kupiliśmy poniższy komplet Czaję się jeszcze na biżuterię i piękną czarno-żółtą kopertówkę (niestety w sklepie były braki, nowa dostawa dopiero jutro). Podoba mi się obecny styl Mohito tzn. łączenie jaskrawych kolorów z czernią. Wcześniej motywem przewodnim był róż, teraz jest to żółć i zieleń. Tęsknię już za wyższą temperaturą, tyle pięknych spódnic, a za zimno aby je nosić

spódnica - 99,99 zł
bluzka - 59,99 zł

Kto jeszcze ma dosyć zimy?

buziaki,
agu
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (16) ›
 

 
Ostatnio koleżanka powiedziała mi, że najbardziej lubi czytać wpisy w których piszę coś od siebie, a nie recenzje kosmetyków. Proszę bardzo

Wczorajsze walentynki nie były idealne. Dwa lata temu rozstaliśmy się tuż przed świętem zakochanych. Tegoroczne rozpoczęliśmy ciągłymi sprzeczkami, dogryzaniem i niepotrzebnymi nerwami. Moja irytacja wzrosła, gdy w każdej restauracji do której zajrzeliśmy był tłum. W końcu udało nam się gdzieś usiąść, Tomek coś zjadł, ja wypiłam kilka drinków i oczywiście humor się poprawił. Po powrocie obejrzeliśmy zdjęcia ze studniówki i kilka odcinków serialu "House". Od mojego mężczyzny dostałam kilka książek z serii "Pretty Little Liars". Przeznaczone są dla nastolatek, czyli nie w moim stylu, ale jednak fabuła mnie wciągnęła. Przez jakiś czas oglądałam również serial, ale jednak uważam, że książki są lepsze.


Dzisiaj zrobiłam sobie wolne od zajęć. Tomas dał mi poprowadzić samochód i obiecał, że niedługo dostanę własne kluczyki, wiec będę mogła brać auto gdy tylko najdzie mnie ochota Skoczyliśmy na "śniadanie" do cukierni.


Moją uwagę przykuły trzy piękne torty weselne na wystawie.





Który podoba Wam się najbardziej? Tomasowi czarno-biały (muszę przyznać, że jest piękny, ale nie wiem czy pasuje na wesele), a mi ten z kokardkami.

Skoczyliśmy jeszcze na małe zakupy. Tomas znalazł dwie koszulki w Top Secret i Reserved oraz szalik, który wg mnie bardzo mu pasuje A ja za to znalazłam szpilki w Deichmannie, które na pewno spiszą się latem. Szpilka należy raczej do wyższych, ale są niesamowicie wygodne.

(99 zł. w rzeczywistości są czarne)

Teraz Tomas odwiózł moich rodziców do Warszawianki. Postanowili spędzić tam romantyczny weekend. Bardzo cieszę się, że trochę się rozluźnią i spędzą czas razem bez żadnych zobowiązań i pracy. Ostatnie przeżycia odcisnęły piętno na ich kontaktach, potrzebują takiego czasu razem. Dodatkowo mama odetchnie przed pójściem szpitala. Niestety po wycięciu macicy będzie musiała spędzić tam kilka tygodni. Mam nadzieję, że tata pozwoli mi przejąć większość domowych obowiązków i będzie często ją odwiedzał. Na pewno będzie dobrze.


Korzystając z chwili nudy postanowiłam pokazać Wam kilka ostatnich zakupów.


Ostatnio moja ulubiona torebka. Imieninowy prezent, Tomas kupił mi ją New Look'u i noszę ją gdy tylko nie muszę targać ze sobą zeszytów itd.


*Rimmel - Rimmel Waterproof Gel Eyeliner*
Ostatnio mój ulubiony eyeliner na co dzień. Szybko można nim zrobić kreskę, długo wytrzymuje, trochę rozmywa się w wewnętrznych kącikach oczu. Fajny patent z dołączonym pędzelkiem, idealny gdy zabierasz kosmetyki w podróż (ciągle gubię pędzle).

*Max Factor, Clump Defy Volumising Mascara*
Ładnie podkręca rzęsy, jednak specjalnie ich nie wydłuża ani nie pogrubia, może sklejać. Widać, że tusz ma sporo ściągnięte z False Lash Effect, który jest moim ulubionym.

*Rimmel, Match Perfection Foundation (nowa wersja)*
Fajne jasne odcienie. Krycie praktycznie żadne, a trwałość też pozostawia wiele do życzenia. Fajny na co dzień dla osób, które potrzebują jedynie delikatnego wyrównania kolorytu. Dla mnie trochę za mało.

*Rimmel, Match Perfection, Cream Gel Foundation*
Strzał w dziesiątkę! Z tym podkładem bardzo się polubiłam. Daje średnie krycie przy niesamowicie naturalnym efekcie, prawie nie widać, że ma się coś na twarzy. Naprawdę dopasowuje się do odcienia cery. Wytrzymuje całkiem długo.

*L`Oreal, True Match*
To samo co w przypadku pierwszego Rimmel. Może być, ale szału nie ma.


*Barwa, Siarkowa Moc, Antybakteryjny krem matujący*
Mam mieszane uczucia. Krem daje bardzo fajny efekt zmatowienia, ale daje uczucie przesuszenia chociaż nie jest on widoczne, można tak ma działać. Boję się jednak używać go na co dzień, bo już z doświadczenia wiem, że przy częstym używaniu kosmetyków o takim działaniu, cera po czasie staje się jeszcze bardziej tłusta.



Ostatnio właścicielka bloga http://spradamakeup.pinger.pl/ zaprosiła mnie do pewnej zabawy
1. Imię
2. Ulubiony kosmetyk
3. Ulubiony ciuch
4. Czy masz zwierzaka/ki?
5. Twoje marzenie
6. Kraj, do którego chciałabyś pojechać?
7. Ulubiona książka?
8. Ulubiony zespół/wykonawca
9. Postać (z książki, filmu etc) z którą się utożsamiałaś, bądź utożsamiasz
10. Gdybyś miała wybrać nadprzyrodzoną moc, jaką byś wybrała?
11. Co chciałabyś robić w przyszłości lub jeśli to robisz, co to jest.

I moje odpowiedzi

1. Agata Elżbieta
2. Paletka cieni do powiek Urban Decay - Naked 2
3. Panterkowe spodnie od piżamy cieplutkie mięciutkie i wygodne
4. Trzy psy, Aleks (bernardyn, którego tata kupił mi kilka lat temu), Mały (ostatni pies z wielu, które się u nas urodziły) i Max (przybłąkał się kilka lat temu). Oraz około 12 kotów, wszystkie są przybłędami, wciąż dochodzą nowe lub inne ruszają w dalszą drogę.
5. Obecnie marzy mi się zdanie matury i dostanie na studia ;p
6. Stany Zjednoczone, a konkretnie NY
7. Jestem fanką twórczości Jacka Piekary, uwielbiam serię o inkwizytorze Mordimerze Madderdin
8. Ozzy Osbourne
9. Brak
10. Kontrola nad czasem (cofanie, zatrzymywanie, przyspieszanie)
11. Marzy mi się dziennikarstwo ze specjalizacją prasową

To już chyba na tyle. Na koniec chcę dodać, że liczę na odnowienie kontaktów z niektórymi blogerkami i mam nadzieję, że już nigdy nie zdarzy nam się taka dłuższa przerwa w pisaniu

buziaki,
agu
  • awatar CandleFan: Jestem pierwszy raz na Twoim blogu a cholera zaraz muszę wychodzić do pracy :) Przez Ciebie się spóźnię :D
  • awatar muffcia: tort pierwszy :) ewentualnie 3 buty i torebka śliczne :D ciacho i kawka wyglądają bardzo smakowicie, aż nabrałam ochoty na coś słodkiego :)
  • awatar ♥ Curly Hair ♥: zdecydowanie Tort czarno białY :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Witam Was w pierwszej o dawna recenzji kosmetyku. Tym razem chcę Wam zaprezentować *paletę cieni do powiek Urban Decay - Naked2* . Już od dawna mi się marzyła, ale była dostępna jedynie na allegro, a jednak nie lubię zamawiać kosmetyków z takich portali, gdyż często zdarzają się różne podróbki lub kosmetyki już kilka razy użyte (w przypadku tej paletki jest to szczególnie łatwe, gdyż ma bardzo dobrą wydajność). Pewnego dnia przypadkiem weszłam do *Sephory* czekając aż Tomas wróci od mechanika i zastałam wielką wystawę palety Naked2. Nie namyślając się zbyt długo od razu kupiłam egzemplarz. Taka przyjemność *kosztuje 189 zł* , ale drogeria zapewnia różne zniżki dla klientów posiadających *kartę Sephora*. Osobom, które jeszcze jej nie wyrobiły bardzo polecam. Praktycznie na stałe ma się zniżkę 10%, od czasu do czasu nawet 30% i różne rabaty o których jesteśmy powiadamiani smsem.




Od razu na początku zaznaczam, że do palety *dołączony był błyszczyk,* jednak ja go gdzieś zgubiłam i jakoś za nim nie tęsknie, nie należał do najlepszych. *Odcień pozostawiał wiele do życzenia, był okropnie lepki i szybko znikał z ust. *


Opakowanie palety Naked 2 bardzo mile mnie zaskoczyła. *Solidne i zdecydowanie się wyróżnia, ale jednocześnie proste. Zamknięcie sprawuje się bardzo dobrze, nie ma trudności z otworzeniem, ale jednocześnie jest na tyle mocne, iż nie ma szans, że samo się otworzy i cienie ulegną zniszczeniu.* W śodku oprócz cieni (12x05g) znajdziemy *lusterko,* które jest na tyle *szerokie,* że bez problemu można przy nim pomalować oczy. Miłym dodatkiem jest również *dwustronny pędzelek.* Włosie jest miękkie, nie podrażnia skóry oraz bardzo dobrze nakłada się nim makijaż.


Odcienie *foxy i half baked* jako jedyne z całej palety nie przypadły mi do gustu. Oba mają *słabą pigmentacje, dodatkowo pierwszy nieprzyjemnie wpada w żółć, a drugi wydaje się postawiać jedynie słaby brokat*. Jednak być może wydawało mi się tak przez złe światło lub po prostu te dwa odcienie akurat mi nie pasują.
Za to *bootycall i chopper* należą do moich ulubionych. Używam ich co dziennie od zakupienie palety do wykonania dziennego makijażu. *Delikatne, ale jednak widoczne kolory bardzo przyjemnie rozświetlają spojrzenie i ładnie się ze sobą zgrywają.*




*O reszcie cieni mogę powiedzieć to samo: piękne kolory i świetna pigmentacja.* Ciekawostką może być, iż odcieniem *blackout* można uzyskać bardzo głęboką czerń, ja np. uzupełniałam nim prześwity w eyelinerze.


Prawie wszystkie odcienie mają *świetną pigmentacje. Wydajność sprawia, że paletki na pewno szybko nie zużyjecie,* więc warto wydać trochę więcej. A trwałość? *Makijaż wykonany tymi cieniami wytrzymał całą studniówkę i po wyjściu z imprezy wciąż były w idealnym stanie,* to chyba wystarczający dowód. *Jednak jest małe "ale".* Paleta zawiera jedynie trzy matowe odcienie. Jeśli ktoś nie lubi połysku w makijażu, to doradzam rozejrzeć się raczej za poprzednią wersją tzn. Naked.

Typowego podsumowania nie będzie, gdyż dwa odcienie odstają od reszty.

buziaki,
agu

PS. Wciąż zapraszam na mojego instagrama ( http://instagram.com/aguu94 )
  • awatar pocieszna: ja też bym chciała taką paletkę ale niestety fundusze jak na razie nie pozwalają mi na to ;/ ale może gdzieś tam w przyszłości uda mi się ją mieć :) zazdroszczę ;)
  • awatar pszczółka01: marze o tej paletcce :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
*Nasze ostatnie nieobecności na blogu są już dobijające.* Jednak ferie chciałam jak najlepiej wykorzystać, starałam się zapełniać każdy dzień po brzegi. Przez pierwsze półtora tygodnia chodziłam na kurs przedmaturalny, co dziennie 3 godziny wykładów z matematyki. Później zakupy, opieka nad Szymkiem, generalne porządki w mieszkaniu, nadrabianie zaległości w czytaniu i wiele innych zajęć, które skutecznie wypełniły mój wolny czas. Jeden weekend spędziliśmy w hotelu Warszawianka (ale o tym oddzielna notatka). W czwartek miałam 6 godzinną jazdę i muszę się Wam pochwalić : *przedwczoraj w końcu zdałam egzamin na prawo jazdy!* Starłam się o to przez ostatnie pół roku. Zabawne dla mnie jest, że nie mogłam jakoś zdać w idealnych letnich warunkach, a gdy Ostrołękę zawalił śnieg, to nagle mi się udało.W poniedziałek idę złożyć podanie i gdzieś za 2 tygodnie będę już mogła swobodnie (czyli w końcu bez omijania miejsc w których może stać policja ;p) jeździć samochodem. Na razie auto pożyczam od mamy lub Tomasa, ale marzy mi się volkswagen new beetle... Kochani, dzisiaj lub jutro postaram się napisać coś dłuższego, ale nie mogę się zdecydować, czy opisać Wam hotel Warszawianka, czy może przejść do recenzji kosmetyku (co powiecie np. na czysty wyciąg z masła Shea z L'Occitane) ? Może pomożecie?




buziaki,
agu


PS. Zapraszam na moje konto http://instagram.com/aguu94
  • awatar Natalie ♥: dziękuje :* widzę już małą poprawę ale odstawiłam tez inne jedzenie i kosmetyki że trudno wyczuć co było tego przyczyną. dobrze, że obyło się bez dermatologa :)
  • awatar pocieszna: Mi osobiście jakoś nie przeszkadza :) ale słyszałam właśnie ze niektórym on strasznie przeszkadza ;) Gratuluje zdania prawa jazdy i zycze szerokiej drogi ;))
  • awatar elswein: Gratuluje zdanego prawka :))
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Pierwsza notatka po długiej nieobecności. W związku ze studniówką i moim kursem maturalnym byliśmy bardzo zabiegani.
Na imprezie postawiłam na prostotę. Czarna sukienka z małym wycięciem na plecach (Zara) oraz czerwone dodatki. Tomas oczywiście miał obowiązek założyć czerwony krawat (innego wyboru mu nie dałam). Impreza bardzo udana, chociaż bez afer się nie obyło.

A od kilku dni szalejemy z Tomasem. Mania zakupowa. Nie będę pokazywać Wam ciuchów, bo po prostu jest tego za dużo ;p Dzisiaj skupiliśmy się już na kosmetykach.

*Guerlain - Meteorites Compact (219 zł)*. To już mój drugi meteoryt. Uznałam, że jednak żaden inny puder nie daje tak pięknego połączenia zmatowienia i rozświetlenia.
*Benefit - Fine One One (135 zł)* Zaciekawił mnie ten produkt, czytałam mnóstwo pozytywnych opinii.
oraz *dwie świeczki zapachowe Sephora (każda po 29 zł)*

Otrzymaliśmy *próbki perfum Narciso Rodriguez for her, Aqua Platinum, Eau de Prep by Tommy Hilfiger, Allure Homme by Chanel oraz Red by Hugo Boss*.

Prezent od Tomasa czyli *czekoladowy zestaw z The Body Shop*. Zawiera on *masło do ciała, peeling, żel pod prysznic oraz masło do ust (76 zł)*.


Wspominałam Wam, że stałam się fanką kosmetyków zawierających *masło shea*. Wpadliśmy do *L'Occitane* i kupiliśmy:
*Czysty organiczny certyfikowany wyciąg z masła Shea (139 zł)*,
*Hipoalergiczne Mleczko Oczyszczające (69 zł)*,
*Silnie odżywczy krem pod oczy (119 zł)*,
*Szampon do włosów suchych (59 zł)*,
*Odżywka dla włosów suchych (65 zł)*


W prezencie dostaliśmy *pełnowymiarowy żel pod prysznic, zestaw w którego skład wchodzi żel pod prysznic, krem do rąk, krem do stóp i mydło oraz próbki peelingu, maski do włosów i kremu do twarzy*.

Ostatnio znudziły mi się moje czarne kozaczki. Pokazuję Wam najnowszy prezent od Tomasa, jednak Kazar mnie nie zawiódł Kosztowały 578 zł po promocji 899 zł.

W weekend w końcu wybierzemy się wspólnie na siłownie. Jednak unikam wszelkich sportów, więc musieliśmy dzisiaj kupić mi cały strój i właśnie te o to buty (przy których przymierzeniu straciłam tipsa - cholerny świecie!).


Walentynkowy akcent


Oraz prezent ode mnie dla Tomasa (nie mogłam już patrzeć na jego starą kurtkę ;p). Znaleźliśmy ją w *Peek&Cloppenburg*.


To na tyle Może jak będę miała więcej czasu, to pokaże Wam jakieś ciuchy. Obiecuję również, ze zajrzę na kilka blogów jak tylko znajdę chwilę czasu.

buziaki,
agu


PS. Zapomniałam pochwalić się zakupem tego, czego mi od dawna brakowało

*Zegarek River Island*. Drobny, kobiecy, nie wygląda dziwnie na moim szczupłym nadgarstku (139 zł).


  • awatar MandiWoo: wow ! jakie piękne kozaki ! :D
  • awatar Stormy: Super wyglądałaś :) Tak prosto i z klasą :) mi na wspomnienie mojej studniówkowej kreacji i fryzury robi się słabo, ale wtedy była inna moda :D
  • awatar elswein: Pięknie wyglądałaś Agu:)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Kochani !!!!

Przepraszamy za te pare dni nieobecności, to wszystko przez studniówke

Obiecujemy, że najpóźniej jutro wszystko dokładnie opiszemy dajcie nam tylko czas żeby sie ogarnąć

Pozdrawiamy !!!

agu & tomas
 

 
Witajcie

Na wstępie oboje pragniemy naprawdę szczerze podziękować Wam za wszystkie słowa wsparcia podczas naszego kryzysu. Na szczęście, jest on już za nami, i teraz wspólnie znowu się sobą cieszymy, a już w sobotę wspólnie przeżyjemy studniówkę Agu

Pod ostatnim moim wpisem dostałem komentarz, że w recenzjach które pisze zamieszczam spoilery. Przyznaję się do błędu, powinienem ostrzegać, że w treści wpisu można znaleźć szczegóły fabuły, od teraz będę o tym ostrzegał. Szczerze mówiąc, nie myślałem o tym wcześniej, bo staram się wybierać do recenzji filmy, które zostały już zdjęte z kin

Dziś rano postanowiłem trochę później stawić się w pracy, żeby razem z Agu zrobić drobne zakupy w Rossmanie oto co kupiliśmy dla Agi:

1. L'Oreal Elseve Arginine Resist x3, Natychmiastowa kuracja wzmacniająca dla włosów osłabionych z tendencją do wypadania

2. Pantene Pro-V serum scalające rozdwojone końcówki do włosów normalnych

3. Syoss Smooth Relax Intensive Smoothening Treatment wygładzająca maska do włosów

I dla mnie
4. Soraya Care & Control maseczka oczyszczająca

5. Head & Shoulders Apple Fresh szampon i odżywka przeciwłupieżowe ( dzięki nim naprawdę pozbyłem się łupieżu, a wcześniej próbowałem bardzo wielu, także droższych, specyfików )

6. Ziaja Masło Kakaowe mleczko do ciała

Na sam koniec chciałem lekko coś zareklamować/pochwalić się czymś Od jakiegoś czasu razem z moim przyjacielem rozkręcamy dodatkowe źródło dochodów stworzyliśmy firmę, w której zajmujemy się projektowaniem, tworzeniem i montażem mebli Macie tu link do facebooka, lajkujcie i polecajcie znajomym

https://www.facebook.com/pages/ARTmebel-meble-z-pasj%C4%85/450268588354162?fref=ts

Pozdrawiam

Tomas
  • awatar Gość: Soraya -Care&Control bardzo ciekawa maseczka. Większość maseczek, które nakładałam na twarz lepiej działaly schłodzone, dlatego trzymałam je wczesniej w lodówce. inność tej polega na tym, że sie dość znacznie rozgrzewa co powoduje, że oczyszcanie skóry jest bardzo dokładne. Ja też trzymałam te maseczkę dłużej niż zlaeca producent czyli standardowe 15 minut. Po zmyciu faktycznei buzia była mila w dotyku i gładka, super oczyszczona i odzywiona. Z daleka widać, że w lepszej kondycji i jakby mlodsza. Ta maseczka to bardzo udany zakup
  • awatar Gość: Mleczko Ziaja jest boskie - również posiadam!
  • awatar muffcia: i ja jestem bardzo zadowolona z H&S :D choć odżywki nie używałam :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Witajcie kochani po burzliwej dla nas przerwie. Dalej piszemy jako agu&tomas, gdyż staramy się naprawić nasz związek. Pierwsze dni po rozstaniu były bardzo ciężkie, musieliśmy ochłonąć przez pewien czas. Od Sylwestra widzieliśmy się raz na kilka godzin, aby obgadać wspólne sprawy, jednak w czwartek postanowiliśmy dalej walczyć i tak oto dzisiejszy wieczór spędzamy już razem.

Wczoraj wybraliśmy się na zakupy do Arkadii. Moi rodzice uparli się,że muszą mi kupić *ciepłą i porządną kurtkę,* gdyż nie mogą już patrzeć jak w taki mróz chodzę w moim turkusowym płaszczyku (mimo, iż uwielbiam go, to muszę przyznać, że widać już po nim częste noszenie). Zawędrowaliśmy do *Royal Collection.* Szczerze mówiąc to nie było zbyt wielkiego wyboru. Wszystko jakieś szaro-bure. Jednak wygrzebałam gruby płaszczyk z kapturem w odcieniu ciemno piaskowym. Bardziej w sportowym stylu, ale na długie spacery idealny (Tomas uparł się, że muszę pokochać Warszawę, więc szykuje się kilka wycieczek do jego ulubionych miejsc). Już dzisiaj przetestowałam w mrozie i przy padającym śniegu i muszę przyznać, że różnica jest widoczna, szczególnie dla takiego zmarzlucha jak ja. Niestety zapomniałam zrobić zdjęcie.

*Nie ma po co chodzić na zakupy.* Promocje już powoli się kończą i wszystko jest zupełnie przebrane. Cały dzień spędziłam w Arkadii i nie kupiłam zupełnie nic z ubrań. Wieczorem wpadłam w depresje, a nogi już odmawiały mi posłuszeństwa. Zadowoliłam się dodatkami, kosmetykami i różnymi pierdołami.

W ramach przeprosin za ostatnie dni dostałam od Tomasa pewne cudeńko.

*Zestaw FlowerBomb by Viktor & Rolf.* Mój ulubiony zapach ostatnich miesięcy. Zapach jest pudrowo-kwiatowy, wyraźny i dosyć ciężki, ale jednocześnie nieduszący. Wart zakupu!

Do Sephory zajrzałam jeszcze dwa razy.


Dwie świeczki *Strawberry i Cotton flower*. Śliczne zapachy, bardzo delikatne, będę częściej po nie wpadać. W normalnej sprzedaży kosztują 29 zł, jednak dzięki rabatowi dla posiadacza, karty kupiłam je za 24, 10 zł. A w tle moja mała kolekcja płyt Ozzy'ego



Puder *Compact Mineral* po zniżce z 59 na 42,20zł. Niestety odcień troszkę za ciemny, ale coś na to poradzę, bo już zauważyłam wiele jego zalet. Korektor *Touche Lumiere Lissante*, który średnio mnie przekonuje, dostałam go w tej samej cenie co powyższy puder.
No i hit dnia! Paletka na którą czaję się od dawna. *NAKED2 Palette by Urban Decay*. Kupiłam za 189 zł i warto było. Dzisiaj użyłam pierwszy raz i jestem oczarowana. Nawet mój tata (wielki przeciwnik makijażu) uznał, że ładnie się umalowałam. Polecam go każdej dziewczynie, która lubi makijaż w odcieniach beżu, nude itp.

Zajrzałam również do Claire's i tam kupiłam wiele zabawnych rzeczy, np. *lakiery koloryzujące w odcieniach złota, fioletu, czerwieni i różu.* Ładnie się spłukują, a kolory są fajne. Kosztują 17,90 - 5,40 zniżki

Znalazłam również *zestaw do kawiorowego manicure,* chociaż jestem odrobinę zawiedziona kolorystyką.

Dodatkowo znalazłam *donut do wypełniania koków,* ostatnio stałam się ich fanką, a moje cienkie włosy niestety nie radzą sobie bez pomocy.

Tomas uparł się i kupił dla mnie przebranie kota i boa z piór... Zdjęć nie będzie ;p


*Zestaw trzech pasków z Camaieu* (11,90). Chodziło mi tylko o czerwony, ale jak na złość jedyny był właśnie w zestawie.

*Biżuteria z Camaieu*. Bransoletka i naszyjnik kosztowały po 34,90.

*Opaska z Bijou Brigitte za 39,95*. Mam zamiar ozdobić nią studniówkową fryzurę.

Dwa nowe dodatki do Simsów. *Po zmroku* i *Barnacle Bay- Zatoka Skorupiaków* .

No i ostatnia rzecz.
*Czerwone szpilki z Everest* za 249,99 zł. Kupione z myślą o studniówce

Całe szczęście to już koniec ;p Dziękuję Wam kochane za miłe słowa pod ostatnią notatką.

buziaki,
agu
  • awatar Gość: Hello. And Bye. http://google.com
  • awatar CandleFan: Jeśli lubisz kwiatowe pudrowe nuty To polecam zapach Pink Lady Slipper z Yankee Candle. W przyszłym miesiącu jest na niego promocja,a zapach obłędny. Będzie tutaj w kwietniu. http://www.candleroom.pl/?wyniki-wyszukiwania,19&sPhrase=pink+Lady+slipper&iProducer=&sPriceFrom=&sPriceTo=
  • awatar elswein: Ciesze się,że wróciliście ;*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 
Blog zostaje chwilowo zawieszony. Rozstaliśmy się z Tomasem. Muszę się zastanowić co zrobić z tym blogiem, gdyż niestety loginu nie da się zmienić

buziaki,
agu
  • awatar Natalie ♥: eeeej kochana będzie dobrze ;* zostaw blog'a, bo tu zawsze możesz się wygadać,a my w końcu też jesteśmy od tego żeby Cie wspierać :* będzie dobrze !
  • awatar Stormy: Niemożliwe :( mam nadzieję, ze jeszcze się dogadacie i napiszecie niejedną notkę :(
  • awatar Xander: zgadzam się z dziewczynami, nie usuwaj bloga, załóż drugi tylko dla siebie. osobiście trzymam za Ciebie kciuki, jakkolwiek by się nie ułożyło, pamiętaj, że my czekamy tutaj na Ciebie i twoje wpisy :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›