• Wpisów: 77
  • Średnio co: 23 dni
  • Ostatni wpis: 4 lata temu, 00:43
  • Licznik odwiedzin: 19 241 / 1845 dni
 
agu-tomas
 
Zmieniłam trochę wygląd bloga. Tamte ciemno tło już mnie dobijało. Jednak do tego również nie jestem przekonana... Przynajmniej jest jaśniejsze ;)

IMG_8968.JPG


Największą radochę z pisania recenzji mam gdy jeszcze rzadko pisze się o danym kosmetyku. Tak jest w przypadku *nowego* produktu firmy *Benefit - Fine One One* . Był szeroko zapowiadany, lecz wciąż pojawiło się mało ocen.


*Cena : 139 zł / 8 g*
*Dostępność: Sephora*

Wszyscy, którzy obserwują mojego bloga, wiedzą, że jestem fanką marki Benefit. Odkąd pamiętam zachwycałam się opakowaniami w stylu vintage i pin-up, które pięknie prezentują się na toaletce. Ten *sztyft* nie jest wyjątkiem. Niektórzy mogą powiedzieć, że *opakowanie jest tandetne*, dla mnie jednak jest *słodkie* i bardzo *w stylu marki Benefit*. Dodatkowo okazało się niesamowicie *praktyczne*. Plastik wygląda na słaby, ale *jest odporny na uszkodzenia*. Spokojnie wytrzyma podczas podróży.  
*Zatyczka trzyma się odpowiednio mocno*, a *przy zamykaniu słyszymy charakterystyczne kliknięcie*, co daje nam pewność, że kosmetyk jest zabezpieczony.  Sztyft wysuwa się dzięki pokrętłu, nie zacina się ono, łatwo chodzi, nie ma z nim najmniejszych problemów.

IMG_8970.JPG


IMG_8972.JPG



Uwielbiam eksperymentować z różami. Ten kosmetyk daje nam duże pole do popisu dzięki trzem kolorom *(różowy szampan, arbuz i koral)*. Możemy je dowolnie łączyć tworząc różne odcienie. Jednak ten kosmetyk ma również inne zastosowania. Może być użyty jako rozświetlacz lub pomadka do ust.

IMG_8975.JPG


*Jako róż do policzków* spisuje się bardzo dobrze! Wytrzymałość jest niesamowita. Możecie być spokojne, że wytrzyma cały dzień bez żadnych poprawek. Nie zauważyłam również aby podkreślał suchą skórę. Nadaje świeżego, rozświetlonego wyglądu. Są jednak dwa minusy - podkreśla nawet najdrobniejsze włoski oraz mogą się pojawić problemy z rozcieraniem kosmetyku.
*Jako pomadka do ust* zdecydowanie nie! Podkreśla suche skórki, wysusza skórę, usta wyglądają na zaniedbane. Dodatkowo szybko znika pozostawiając tylko okropną obwódkę.
*Jako rozświetlacz* jak najbardziej. Najjaśniejsza część sztyftu pięknie rozświetla cerę bez zbędnego brokatu. Efekt jest bardzo subtelny, raczej do makijażu na dzień. Wymaga jednak poprawek w ciągu dnia.

Wszystkie zastosowania łączy jeszcze jedna wada. Kosmetyk zdecydowanie nie należy do higienicznych. Nie podoba mi się, że aplikuje się go poprzez nakładanie od razu z opakowania na twarz. Pomyślcie ile bakterii zostaje na kosmetyku.

IMG_8976.JPG


IMG_8978.JPG

 

*Podsumowanie*
+ wytrzymałość oraz wygląd opakowania
+ praktyczność
+ zastosowanie "3 w 1"
+ wytrzymałość
+ kolorystyka
+ rozświetlenie

- podkreśla nawet najdrobniejsze włoski na twarzy
- nie nadaje się jako pomadka do ust  
- niehigieniczna aplikacja
- problemy z rozcieraniem


Produkty Benefit są jednak specyficzne. Kocha się je albo nienawidzi. Ja jednak mimo wszystko jestem ich miłośniczką i przymykam oko na wszystkie wady ;)

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Jestem zszokowana rosnącą ilością odwiedzin na naszym blogu! W ciągu 10 dni nabiliście nam aż 700 nowych wejść. Bardzo dziękuję ;)

buziaki,
agu

  •  
  • Pozostało 1000 znaków
Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
skomentuj
  •  
  • Pozostało 1000 znaków