• Wpisów: 77
  • Średnio co: 24 dni
  • Ostatni wpis: 4 lata temu, 00:43
  • Licznik odwiedzin: 19 537 / 1905 dni
 
agu-tomas
 
Dzisiaj mam dla Was cztery krótkie recenzje kosmetyków z *The Body Shop* . Około miesiąca temu dostałam *walentynkową wersje* zestawu *chocomania*. Niestety pudełko gdzieś mi się zawieruszyło, więc wkleję zdjęcie znalezione w internecie (bardzo za to przepraszam!).

e25df84035e007bf.jpg


chocomania1.JPG





*Masło do ciała* - szczerze Wam powiem, że nie wiem czy to nie jest jakaś nowa wersja o czym świadczyć może napis "Deluxe Edition".
Zużyłam cały produkt, ledwo wygrzebałam resztę kosmetyku aby pokazać Wam ją na zdjęciu. Zapach na początku mnie zraził, czuję w nim wymieszanie czekolady z bardzo dużą ilością masła (każdy produkt z tej serii ma taki dziwny zapach). Po czasie jednak zaczęłam go uwielbiać. Kosmetyk bardzo przypadł mi do gustu. Ostatnio zauważyłam, że mam bardzo wysuszoną skórę na nogach, a te masło ładnie sobie z tym radziło. Łatwo się rozciera, jest wydajne i szybko wchłania. Kosmetyk dobrze nawilża skórę, ale też nie jakoś świetnie. Dobry do co dziennej pielęgnacji.
Wiem, że kosmetyki tego typu nie są do jedzenia, ale okazało się, że masełko pozostawia na ciele bardzo nieprzyjemny smak (wiem, jak głupio to brzmi). Znaczenie tego minusa chyba każdy zrozumie ;p

chocomania9.JPG

chocomania11.JPG





*Peeling do ciała*
I tu mam problem. Nie znam się na peelingach. Dopiero niedawno byłam zmuszona zacząć je używać. Moja skóra, przyzwyczajona do delikatnej wody jaką mam w rodzinnym domu na wsi, źle zareagował na prysznice w Warszawie (jak Wy sobie radzicie z tak twardą wodą!?). Kosmetyk jest gruboziarnisty jednak szybko się roztapia. Fanki mocnych peelingów nie będą zadowolone, wg mnie jest delikatny i dosyć tłusty. Dla mojej skóry idealny. Nie podoba mi się jednak wydajność (przez to, ze szybko się roztapia trzeba go sporo użyć na całe ciało), po roztopieniu pozostawia brązowy płyn (trzeba dokładnie go zmyć, gdyż na pewno nie wygląda atrakcyjnie)  on również pozostawia nieprzyjemny smak na skórze.
Przepraszam za to, że nie uchwyciłam dobrze konsystencji na zdjęciu. Niestety przy ostatnim użyciu wlało mi się trochę wody do opakowania i część peelingu rozpuściła się.

chocomania5.JPG

chocomania3.JPG

chocomania2.JPG



*Masełko do ust*
Jest to moje pierwsze masło do ust z The Body Shop. Słyszałam już komentarze, że nie są warte kupienia. Na pierwszy rzut oka nie dziwię się. Zapach na początku wydał mi się chemiczny, a od smaku aż zrobiło mi się niedobrze. Na dłuższy czas wylądował na dnie jakieś torebki. Znalazłam go gdy wyszłam na spacer i zapomniałam zabrać jakiegokolwiek balsamu do ust. Użyłam i doszłam do wniosku, że jednak nie jest taki zły. Smak przestał mi już tak bardzo przeszkadzać, mogę powiedzieć, że jest nawet całkiem smaczny., chociaż wyczuwam w nim chemię, podobnie ze zapachem. Łatwo roztapia się, ładnie nawilża usta, które po jego użyciu są przyjemnie gładkie i miękkie. Jednak nie zauważyłam żeby specjalnie je pielęgnował. I te opakowanie... Wyobrażacie sobie nabieranie kosmetyku mając długie paznokcie? Masełko zużyję do końca, ale na następne już się nie skuszę.

chocomania8.JPG





*Żel pod prysznic*
I tutaj kompletnie nie ma szału. Niczym nie różni się od zwykłych żeli pod prysznic, które można kupić np. w Rossmannie. Zapach przeciętny, tak samo nawilżenie. Nie ma co tutaj się rozpisywać. Uważam, że zdecydowanie nie jest wart swojej ceny. Takie opakowanie 60 ml przydaje się w podróży, więcej plusów nie dostrzegam.

chocomania7.JPG

chocomania6.JPG




~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Udało się! Dobrnęliśmy do 4000 odwiedzin ;)
zdjęcie.PNG.jpg


Niestety nie miałam czasu nic wczoraj napisać na ten temat. Jak na razie na blogu pojawiło się 66 wpisów i mamy 116 obserwujących. Dziękuję wszystkim, którzy zajrzeli na naszego bloga.
Dzisiaj odwiedzin jest już 4035, więc brniemy do 5000 ;)

buziaki,
agu

  •  
  • Pozostało 1000 znaków
Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
skomentuj
  •  
  • Pozostało 1000 znaków